2 lutego — Oczyszczenie NMP

W towarzystwie św. Józefa przynosi Jezusa, swego pierworodnego; pozostanie On Jej Synem jedynym, ale ma się stać pierworodnym między wieloma braćmi (por. Rz 8, 29), którzy przez łaskę do niego się upodobnią.

Nic nie zdradzało na zewnątrz uczuć Najświętszej duszy Jezusa; blask jego bóstwa był przytajony, ukryty; lecz Jezus ponawiał tu w świątyni ofiarowanie, które złożył z siebie w chwili Wcielenia; ofiarował się swemu Ojcu, by być Jego rzeczą, by miał do Niego pełne prawo: Świętym (oddanym) Panu nazwane będzie. Odprawiał Jezus w świątyni jakby ofertorium tego całopalenia, które się miało skończyć na Kalwarii.
Był to akt niezmiernie miły Bogu. Ofiarowała również Najświętsza Panna Syna swego Ojcu niebieskiemu. Dla oczu niewtajemniczonych ta prosta czynność, której dokonywały wszystkie matki żydowskie, nie przedstawiała nic szczególnego. Ale Bóg otrzymał w tym dniu nieskończenie więcej chwały, niż ze wszystkich ofiar złożonych w tej świątyni, niż ze wszystkich całopaleń Starego Przymierza. Już odtąd nie będzie potrzeba ofiar ani całopaleń ze zwierząt: bo oto właśnie została złożona ofiara godna Boga, ofiara z Jezusa. A tę ofiarę tak miłą Ojcu złożyły ręce Dziewicy,
Dziewicy pełnej łaski. Wiara Najświętszej Panny była głęboka, Jej dusza rozjaśniona światłem Ducha Świętego rozumiała wartość ofiary, którą w tej chwili Bogu składała; Duch Świętego przez swoje natchnienia dostrajał Jej serce do tych uczuć, jakimi biło w tej chwili Boskie Serce Jej Syna. Maryja dziś Bogu Ojcu ofiaruje własnego Syna, którego nosiła w swoim płodnym a dziewiczym łonie. Nie tylko łączyły Ją z Jezusem uczucia wiary i miłości, jak i nas łączyć mogą, choć w stopniu nieskończenie niższym; ale węzeł, który Ją jednoczył z Jezusem Chrystusem jest jedyny: Jezus jest owocem Jej wnętrzności. Oto dlaczego Maryja, od tego dnia w którym złożyła Jezusa jako pierwociny przyszłej ofiary na krzyżu, ma tak przeważający udział w dziele naszego odkupienia.
Oto wchodzi do świątyni starzec Symeon: A Duch Święty był w nim ... i przyszedł w Duchu do kościoła. Poznał w niemowlęciu Zbawiciela świata, bierze Je na ręce swoje i wyśpiewuje radość swoją, że oczy jego ujrzały Mesjasza obiecanego, światło, które objawi się wszystkim narodom. A oddając Jezusa Matce, mówi do Niej te prorocze słowa: „Dziecię to przeznaczone jest na upadek i powstanie wielu w Izraelu. Ono będzie znakiem, któremu sprzeciwiać się będą; a Twoją duszę miecz przeniknie” (por. Łk 2, 25, 27, 32–35). Zobaczymy ją kiedyś dopełniającą swej ofiary, jak Jezus, na Golgocie; zobaczymy, jak stoi: Stała Matka Jego podle krzyża (por. J 19, 25) i ofiaruje swego Syna, owoc swoich wnętrzności, za nasze zbawienie, jak Go ofiarowała trzydzieści trzy lata temu w świątyni jerozolimskiej.

Dziękujmy Najświętszej Maryi Pannie, że ofiarowała za nas swego Boskiego Syna; składajmy gorące dzięki i samemu Jezusowi, że się ofiarował Ojcu dla naszego zbawienia. Podczas Mszy św. Chrystus ponawia ofiarę z siebie; ofiarujmy go Ojcu niebieskiemu; ofiarujmy siebie samych z Nim, i jak On, w duchu całkowitego poddania się woli Ojca niebieskiego. Łączmy się z głęboką wiarą Maryi. Przez prawdziwą bowiem wiarę i wierną miłość: „Byśmy Cię prawdziwie poznali i wiernie umiłowali” (modlitwa przy poświęceniu gromnic), „nasze dary ofiarne staną się miłe oczom Bożego Majestatu” (sekreta z Mszy św. na święto Oczyszczenia).

o. Kolumban Marmion Chrystus w swoich tajemnicach

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji