23 stycznia — Zaślubiny NMP ze św. Józefem

Pod osłoną małżeństwa miała się dokonać wielka tajemnica. W tym związku dziewiczym, a jednak bardzo rzeczywistym, oboje małżonkowie prawdziwie oddadzą się sobie nawzajem, lecz tak, jak się daje klejnoty, Bogu już poświęcone. Dzielić się będą nawzajem serdecznością, troskliwością, uprzedzającą miłością i radować wszelkimi dobrami, jakie daje małżonkom wspólność życia; lecz ich wzajemne przywiązanie, w które nie wejdzie nic ziemskiego, nie będzie miało tej ujemnej strony, że dzieli serca.
Ewangelia nazywa Józefa mężem sprawiedliwym. Jego wiernym rękom powierzył Bóg swą Matkę Niepokalaną; serce jego było już złączone z sercem Maryi, a miało się połączyć z sercem samego Jezusa przez tak ścisłe węzły i tak czystą miłość. A wreszcie, jeżeli Opatrzność uznała Józefa godnym zawarcia tego związku, który przecież wymagał podobieństwa dusz i pewnej równości, to dlatego, że nikt tak, jak on, nie był podobny do Królowej anielskiej, że nikt nie mógł w takim stopniu, jak on, być z nią porównany.
Żaden wiarogodny dokument nie powiadamia nas, w jaki sposób Józef został wybrany na opiekuna Maryi i jak Maryja zgodziła się na przyjęcie Józefa za męża. Maryja, obierając dziewictwo, powierzyła się Opatrzności nigdy niezawodzącej. Bóg w opatrzności swej natchnął Józefa do podobnego ślubu, jaki Maria uczyniła; dał im następnie poznać wzajemnie swoje usposobienie; dał im również poznać, że miły mu będzie ich związek zawarty w celu obopólnego dotrzymania uczynionych obietnic.
W tej ubogiej rodzinie, w małym miasteczku Galilei, tradycyjne ceremonie odbyły się prawdopodobnie z całą prostotą. Józef i Maryja, stosownie do rozporządzenia woli Bożej, zaprzysięgli sobie wzajemną miłość, a wśród uroczystości ziemskiej serca ich były wzniesione do Tego, który sam miał je posiadał niepodzielnie.
Gdy minęły dni, przeznaczone na skromne zabawy w gronie rodzinnym, osiedli na stałe w domu w Nazarecie, który mieli odtąd zamieszkiwać. Dom ich od północy opierał się o wzgórze, na którym rozciągało się miasteczko; skromny domek miał jedną izbę główną — właściwą Santa Casa — tę, która w domach niezamożnych służyła zapewne do posiłków i wspólnego życia. Z niej wchodziło się do jednej, lub kilku mniejszych izdebek, wykutych przynajmniej częściowo już w skale. Maryja zajmowała prawdopodobnie jedną z tych małych izdebek.

o. Rene-Maria de la Broise TJ, Najświętsza Maryja Panna

O zaślubinach można także przeczytać w dziale Kim jesteś, o Niepokalana, podstrona: Życie Maryi.
link nr 1
link nr 2

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji