6 stycznia — Objawienie Pańskie

Objawienie Pańskie obchodzone uroczyście przez Kościół w dniu 6 stycznia jest objawieniem Bożym w osobie Słowa wcielonego. Jaka była rola Najświętszej Maryi Panny w tym wydarzeniu?

Oto co pisze o. Bernard OP w książce pt. Tajemnica Maryi. Macierzyństwo łaski Najświętszej Panny. Jego podstawy i wielkie zadania:
Po adoracji pasterzy następuje hołd trzech króli. Oto w całej Jerozolimie silne wrażenie wywołuje wieść, że z ciemnej głębi pogańskiego świata, ujrzawszy niezwykły znak na niebie, oraz idąc za głosem wewnętrznego natchnienia, przybywają mężowie, pełni godności i dostojeństwa. Oświadczają oni, że śpieszyli uczcić narodzenie tego, który ma być wielkim wodzem Izraela. Na zapytanie tak nieprzewidziane, ale zarazem będące prawdziwym objawieniem, cały stary Izrael odpowiada, jak jeden mąż, wskazując od razu wieś rodzinną swego Mesjasza (por. Mt 2, 1–10). Otóż Mesjasz ten znajduje się tylko w towarzystwie i w objęciach swej Matki, ustęp zaś opisujący ich przybycie, wskazuje, że magowie uznali w tej niewieście wielką szlachetność i dostojność królewską (por. Mt 2, 11). Ona jedynie jest powołana do pokazania Go narodom (por. Łk 2, 32).
Ukazanie światu tego Słowa, które trzyma na ręku — oto zadanie duchowego macierzyństwa Maryi. Wypełnia Ona jednocześnie ten obowiązek od chwili, w której ma Jezusa w sobie, i usiłując dać Mu wszystko, czego mógł od nas oczekiwać. Od pierwszej również chwili dokłada wszelkich starań, aby nam dać tego Chrystusa, którego wszyscy tak bardzo potrzebujemy i od którego mamy wszystkiego się spodziewać.
Najświętsza Panna troszczy się o udoskonalenie tych wszystkich, którzy będą członkami Jezusa Chrystusa i o danie całemu Chrystusowi należnego Mu wzrostu: pod Jej wpływem i w miarę wyznaczonego Jej działania rozpocznie się odtąd proces wzrastania całego tego ciała, którego Głową jest Chrystus (por. Ef 4, 13–16).

 

Rozważanie o. Kolumbana Marmiona z książki pt. Chrystus w swoich tajemnicach:
Ojcowie Kościoła widzieli w powołaniu Mędrców do kolebki Chrystusa powołanie ludów pogańskich do wiary. W istocie podobnie jak mędrcy, każdy człowiek dorosły zostaje przynajmniej raz oświecony przez gwiazdę powołania do zbawienia wiecznego. Wszystkim bywa dane światło.
Podziwienia godną jest wierność Mędrców natchnieniu łaski. Zwątpienie nawet nie dotknęło ich duszy; nie rozumując wiele, zabierają się natychmiast do wykonania swego zamiaru. Ani obojętność, ani sceptycyzm ich otoczenia, ani zniknięcie gwiazdy, ani trudności złączone z tego rodzaju wyprawą, ani długość czy niebezpieczeństwo podróży nic ich nie wstrzymało. Są posłuszni wezwaniu bożemu bez zwłoki i wytrwale.
Ojciec niebieski wzywa nas do Syna swego przez natchnienie łaski, lecz chce, żebyśmy jak Mędrcy, skoro tylko gwiazda zaświeci w duszy, opuścili natychmiast wszystko: grzechy i okazje do nich, złe nałogi i niewierności, niedoskonałości i przywiązanie do stworzeń. Chce, żebyśmy nie zważając na krytykę, czy opinię ludzką, na trudności wykonania, wybrali się natychmiast na poszukiwanie Jezusa, któregośmy stracili przez grzech ciężki; albo jeśli go posiadamy przez łaskę, byśmy dążyli do ściślejszej i serdeczniejszej z nim łączności.
Epifania trwa i rozwija się w duszy wiernej, jeśli jej miłość staje się żarliwszą i wytrwalszą. Sam Pan nasz mówi, że wierność natchnieniom łaski staje się źródłem oświeceń żywszych i jaśniejszych: „Kto mnie miłuje (…) objawiać mu się będę” (por. J 14, 21). Szczęśliwa dusza żyjąca z wiary i miłości! Dokonywać się w niej będzie z dnia na dzień zawsze nowe, coraz głębsze objawianie się Jezusa Chrystusa; dawać jej Pan będzie coraz głębsze wniknięcia w swoje tajemnice.

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji