Komentarz do „CUDU SŁOŃCA”

PAŹ
13

Najbardziej przekonujący dowód, jaki kiedykolwiek widziano

Bez wątpienia cud słońca w Fatime należy do najbardziej nadzwyczajnych cudów objawionych w historii. Każdy autentyczny cud jest jak pieczęć z nieba, osobisty podpis Boga, mający świadczyć, że objawienie pochodzi naprawdę od Niego. Autentyczny cud wyklucza nie tylko możliwość użycia podstępu i zwodniczych metod, ale także nadzwyczajnych znaków i fałszywych cudów szatana. Diabeł ma pewną moc zwodzenia naszych zmysłów (słyszymy niezwykłe dźwięki, widzimy jakieś postaci, czujemy zapach, smak i dotyk niespotykanych rzeczy etc.). Cud słońca był jednak cudem, którego nawet anioły (także te złe) nie są w stanie dokonać. Nie są one władcami prawa naturalnego i naturalnego porządku świata. Tylko Bóg osobiście może czynić tu wyjątki. Takich cudów Bóg jednak zazwyczaj nie czyni; żeby znaleźć analogię, trzeba cofnąć się do zmartwychwstania Pana Jezusa, uciszenia przez Niego burzy, a dalej - do objawienia Najwyższego na Górze Synaj.

Dla nikogo nie może ulegać wątpliwości nadzwyczajność i unikalność tego cudu. Bóg pozwolił go zobaczyć nawet wrogom, masonom, niewierzącym, krytykom, wszelkiego rodzaju ciekawskim. Ten fakt z góry wyklucza możliwość zbiorowej halucynacji lub manipulacji zmysłami tysięcy ludzi. Źródłem halucynacje i innych tego typu objawów jest nadmierne pobudzenie systemu psycho-sensorycznego; są one zawsze efektem albo problemów z funkcjami poznawczymi, albo zaburzeń świadomości – te jednak raczej nie przydarzają się ludziom, którzy nie są skłonni do jakiejkolwiek egzaltacji, a przeciwnie, wynoszą się nad „podekscytowanych” pielgrzymów i chlubią własnym opanowaniem. Tacy właśnie ludzie widzieli ten cud i dawali o nim świadectwo.

 Od tego momentu wszelkie wątpliwości są wykluczone: tak, to naprawdę jest Niepokalana, która w każdym miesiącu, począwszy od maja, zstępowała z Nieba, by porozmawiać z trojgiem małych pastuszków i przekazać przez nich wiadomość światu. Ten cud, wielki finał cyklu sześciu objawień, jest niepodważalnym dowodem na ich autentyczność. We wszystkich swoich dziełach Bóg unika choćby pozoru fałszu, więc nie może uczynić cudu, przez który mógłby wprowadzić ludzi w błąd. Wielki cud słońca jest dla nas widoczną, bezsporną pieczęcią, którą Bóg umieścił na objawieniach fatimskich, na proroctwach i straszliwych ostrzeżeniach, które Jego Niepokalana Matka przyszła nam objawić w Cova da Iria.

Cud dla naszych czasów

Ściśle rzecz biorąc,  takie cuda jak w Fatimie nie są konieczne dla wiary katolickiej, solidnie posadowionej na Objawieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jednak od setek lat niewierzący powołują się na postęp w nauce, by kwestionować, a następnie by zaprzeczyć porządkowi nadnaturalnemu. W związku z tym Bóg w swoim wielkim miłosierdziu decyduje się interweniować w nadzwyczajny sposób tak, aby Jego akcja, bezpośrednio obserwowalna mogła być zbadana naukowo.  Te 'naukowo udowodnione cuda' pojawiają się tylko w naszych czasach, gdyż nowoczesna nauka posiada najwyższej jakości przyrządy badawcze, przy pomocy których rości sobie prawo do zniszczenia "wiary maluczkich". Przy pomocy mikroskopów i komputerów nowocześni badacze naukowo potwierdzili autentyczność Całunu Turyńskiego, cudownego wizerunku Matki Bożej z Gwadelupy (zwłaszcza  Jej oczu, których żaden człowiek nie jest i nigdy nie będzie w stanie namalować), a także szeregu innych widocznych potwierdzeń istnienia porządku nadnaturalnego  (np. cudów eucharystycznych, łez Matki Bożej etc.).

 W obliczu takich cudów stają najsłynniejsi lekarze świata, gdy proszeni są o przeanalizowanie wody z Lourdes i wielu uzdrowień wywołanych tylko przez obmycie tą wodą. Do tego szeregu cudów naszych czasów, dających się naukowo analizować, należy także cud słońca w Fatimie.

Tajemnica światła (słońca) - MULIER AMICTA SOLE

 Cud słońca jest z pewnością pierwszym zewnętrznym dowodem, boską pieczęcią i podpisem pod tym wszystkim, co wydarzyło się w Fatimie. Także sam w sobie stanowi przekaz, a raczej kilka. Pierwszy z nich jest taki, że Bóg uczynił ten cud dla chwały Swojej Niepokalanej Matki.  W czasach ostatecznych Bóg chce w jednoznaczny sposób pokazać, jak bardzo pragnie, żeby Niepokalana znalazła się w centrum uwagi każdego człowieka. To Ona jest po Bogu BYTEM NAJWSPANIALSZYM ze wszystkich. Bóg potwierdza uroczyście i podkreśla, że to Ona jest NAPRAWDĘ pośredniczką (mediatrix) wszystkich łask, łącznikiem między niebem a ziemią, że naprawdę to  JEJ NIEPOKALANE SERCE jest nasza ostatnią nadzieją. Możemy zaufać Jej całkowicie: podobnie jak cud, który obiecała trzy miesiące wcześniej, wydarzył się, tak samo będzie z wszystkimi Jej obietnicami - nawet z tymi, które wydają się nam najbardziej nieprawdopodobne: nawrócenie Rosji i Jej ostateczny triumf.

 Ktoś mógłby spytać: dlaczego Bóg wybrał cud słońca? Oczekiwalibyśmy raczej cudownego ozdrowienia chorego lub innego fenomenu tego typu.  tymczasem powodem wyboru takich, a nie innych okoliczności cudu w Fatimie jest istnienie symbolicznej więzi między Matką Bożą i słońcem: "I ukazał się znak wielki na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, a księżyc pod jej nogami "(Ap 12, 1).

Czyż zatem 13 października 1917 Bóg nie chciał zaakcentować, że Niepokalana, pojawiająca się w Fatimie, jest właśnie tą apokaliptyczną Niewiastą, atakowaną przez smoka, a później  przez dwie bestie, która jednak miażdży ich głowy i ostatecznie pokonuje je tak samo,  jak olśniewające światło słońca pokonuje całą ciemność?

 Jeżeli Jezus Chrystus nazywa siebie "Słońcem sprawiedliwości", a Matka Boża jest "obleczona w słońce", to czy cud słońca w Fatimie może znaczyć, że całe światło łaski i miłosierdzia, ale także cała sprawiedliwość i świętość jest dana Niepokalanej, tak, że każdy otrzyma wieczne światło tylko przez Nią ?

 Słońce jest źródłem światła, ale to Maryja w jakiś sposób rządzi słońcem, żeby dawało światło temu, komu Ona chce dać: kolejny przykład wyjaśniający, że istotnie jest Ona Pośredniczką Wszelkich Łask.

 

 Cud i „wielka tajemnica”

 W drugiej tajemnicy Matka Boża zapowiedziała znak dany przez Boga zwiastujący bliskość prześladowania i wybuchu kolejnej wojny - gorsza niż ta. która jeszcze trwała. Wiemy, że ten znak został dany Europie 25 stycznia 1938: była to tajemnicza zorza polarna.

Ale możemy spytać: czy tym „wielkim znakiem” danym przez Boga, "który ma zamiar ukarać świat za jego zbrodnie", jak mówiła Matka Boża w swojej „wielkiej tajemnicy”, nie mógł być taniec słońca z 13 października?

W każdym razie miało to na pewno wygląd straszliwej kary nałożonej przez Boga na grzeszną ludzkość, by nakłonić ją do nawrócenia. Kilka chwil wcześniej Maryja z wielkim smutkiem zażądała, żeby ludzie zmienili swoje życie, żeby poprosili o wybaczenie za swoje grzechy, "już więcej nie wolno im obrażać dobrego Boga, bo jest On za bardzo obrażany!".

 Doprawdy, był to straszny moment, kiedy wydawało się, że słońce spadnie na tłum: Ludzie krzyczeli, inni wzywali Matkę Bożą, żeby ich uratowała i recytowali akty skruchy." Ks. John Gomes Menitra powiedział: "Kiedy zobaczyłem, że słońce wali się na nas, krzyknąłem: Umrzemy!" [...] Ukląkłem na kamieniach, złączyłem dłonie i prosiłem Pana o wybaczenie za wszystkie moje grzechy!".

 W wiosce Arburitel, kilka mil od Fatimy, wszyscy mieszkańcy widzieli cud. Ich proboszcz, ks. Ignacio Lourenco Pereira pisał:"Słońce nagle ruszyło zygzakami w dół, zagrażając ziemi. Wystraszony pobiegłem i ukryłem się między ludzi, którzy szlochali oczekując końca świata. Obok nas stał pewien niewierzący, który spędził poranek wyszydzając prostaczków, którzy poszli do Fatimy zobaczyć zwykłą dziewczynę. Teraz wyglądał na sparaliżowanego, jego oczy wpatrywały się w słońce. Po wszystkim zatrząsł się cały od stóp do głów i podnosząc do góry ramiona, padł na kolana w błoto, płacząc do Matki Bożej.

 Wielu ludzi w Cova da Iria także uwierzyło, że nadszedł koniec świata.

 Powinniśmy się spytać sami siebie: Czy cud słońca z 13 października nie jest jednym ze znaków ogłaszających drugie przyjście Chrystusa, przepowiedzianym przez Niego samego? "I będą znaki na słońcu i księżycu i na gwiazdach [...] moce niebieske poruszone będą" (Łk 21, 25-26). Zbieżność jest uderzająca. Zdarzenia w Fatimie, poprzez swój majestatyczny charakter, bez precedensu w całej historii ludzkości, bez wątpienia miały bardzo dużo wspólnego z czasami ostatecznymi, czasami apokaliptycznymi. Mimo, że cud słońca oznaczał rozpoczęcie "czasów ostatecznych", nie był bynajmniej znakiem końca świata. Przywołuje on także inny ważny aspekt tajemnicy fatimskiej, mianowicie objawienie wielkiego planu Boga dla naszych czasów - pośrednictwa Niepokalanego Serca Maryi.

 "Gdy ludzie zdali sobie sprawę, że zagrożenie już minęło, wybuchła eksplozja radości i każdy dołączył się do dziękczynienia i chwalenia Niepokalanej" (ks. Pereira). A Mario Godhino dodaje: "Z tysięcy ust usłyszałem okrzyki radości i miłości dla Najświętszej Maryi Panny. I wtedy uwierzyłem. Byłem pewny, że nie padłem ofiarą iluzji. Widziałem słońce tak, jak już nigdy go nie zobaczę".

Kosmiczny spektakl nie zakończył się karą, wprost przeciwnie: pielgrzymi otrzymali przyjemną niespodziankę - ich ubrania całkowicie wyschły, a w trakcie ostatniego objawienia Matki Bożej miały miejsce nawet dwa przypadki cudownych uzdrowień.

 Daleka od przyjścia sądzenia i wymierzania kary, Maryja już 19 lipca i 13 sierpnia zapowiedziała, że w październiku, "Święty Józef przyjdzie z dzieciątkiem Jezus dać światu pokój, a Pan Jezus da ludziom swoje błogosławieństwo". Na ten przestraszony tłum, który prosił o łaskę i błagał o wybaczenie, Święta Rodzina rozlała swoje błogosławieństwo z wysokości nieba. Straszna kara przeraża nas, to oczywiste, ale Bóg ma wielki plan Miłosierdzia: "Życzy On sobie ustanowienia na całym świecie nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi".

 W 1917 tajemnica Fatimy dopiero się rozpoczęła. Najświętsza Maryja Panna obiecała powrócić, żeby wziąć naszą historię w swoje ręce, przypomniała nam o karach, które nam grożą, ponowiła swoje prośby i ogłosiła swoje pewne i ostateczne zwycięstwo. Niesłychany cud "tańca słońca" jest gwarancją Jej najpotężniejszego wstawiennictwa.

za: ks. Karol Stehlin: Gwiazda przewodnia czaasów ostatecznych. Mistyka objawień Matki Bożej w Fatimie. Wyd. TeDeum, Warszawa 2016

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji