Matka Boża Piaskowa

KWI
12

W Kościele OO. Karmelitów na Piasku w Krakowie przy ul. Karmelickiej 19 znajduje się Cudowny Obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem.

Pod koniec XV wieku, na zewnętrznej ścianie kościoła, obok bocznego wejścia, nieznany malarz namalował wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem, aby „przechodzący i wychodzący ludzie pokłon czyniąc Rodzicielce Bożej o Niej pamiętali”.

Wkrótce po namalowaniu obraz Madonny Piaskowej zasłynął cudami. Do rozwoju kultu szczególnie przyczyniła się królowa Bona, która dwa razy w tygodniu nawiedzała obraz, a ponadto ofiarowała srebrne korony, którymi udekorowano skronie Madonny i Dzieciątka Jezus. Zbudowano również prowizoryczną kapliczkę, której znalazł schronienie cudowny wizerunek. Jednak na krótko przed najazdem szwedzkim, w związku ze wzmożonym kultem maryjnym, kaplicę tę rozbudowano. Bez wątpienia do wzmożenia czci tego wizerunku przyczyniły się wydarzenia z 1587 roku. Wtedy to doszło do groźnego pożaru, który strawił całą świątynie. W niewytłumaczalny sposób ostała się tylko ściana, na której był cudowny wizerunek.

Powszechnie wydarzenie to uznano za cudowne, a nabożeństwo do Panny Piaskowej zaczęło ściągać rzesze wiernych. Modlili się również przed nim królowie. Po zwycięstwie nad wojskami moskiewskimi pod Smoleńskiem w 1634 roku przysłał tu wotum król Władysław IV, którego cechował ogromny kult do Madonny Piaskowskiej. O wsparcie duchowe prosił tutaj również król Jan III Sobieski, zanim wyruszył na odsiecz Wiednia. Rozwój kultu Matki Bożej Piaskowej spowodował, że trzeba było przystąpić do budowy większej, bardziej okazałej kaplicy. Przełomową datę w historii kościoła Karmelitów stanowi rok 1655, kiedy to Rzeczpospolita Obojga Narodów padła ofiarą szwedzkiego potopu. Król Jan Kazimierz powierzył obronę Krakowa kasztelanowi Stefanowi Czarnieckiemu, a sam, za poradą senatorów, uszedł na Śląsk. Kiedy armia szwedzka Karola X Gustawa zbliżyła się do Krakowa, obrońca miasta – Stefan Czarniecki – kazał podpalić przedmieścia miasta, aby nie stanowiły one osłony dla Szwedów. Jak notował ówczesny kronikarz jedynie „kaplica Panieńska z kościołem i ze wszystkim onym Piaskowym okręgiem pożaru tak srogiego, tak nie zbronionego, tak zewsząd nacierającego i sobie tak bardzo bliskiego, nie dotkniona uszła”. Mówiono nawet w Krakowie, że ukazała się Madonna, która swoim szerokim, śnieżnobiałym płaszczem zasłoniła sanktuarium na Piasku, aby uchronić je przed płomieniami. Jednak w 1656 roku Szwedzi zburzyli wszystkie większe budowle na przedmieściach miasta. Ten okrutny los podzielił również klasztor Karmelitów. Ostał się tylko mur z wizerunkiem Matki Bożej. Pod gruzami obraz przetrwał do czasów wyzwolenia. Rok później odkryto go i stwierdzono, że zachował się w stanie prawie nienaruszonym.

Obraz przedstawia Matkę Bożą, która z wielką troską pochyla głowę ku Dzieciątku, które piastuje na lewym ramieniu. Twarz Matki Bożej pełna jest łagodności, majestatu i wielkiej godności. Spojrzenie Jej oczu emanuje spokojem. Głowę Maryi okrywa muślinowy welon. W prawej dłoni trzyma jabłko – symbol odkupienia. Dzieciątko Jezus, odziane w sukienkę ściągniętą paskiem, prawą rączką obejmuje jabłko leżące na dłoni Maryi, natomiast lewą przytrzymuje na kolanach książkę – symbol Nowego Przymierza. Z jego małej twarzy bije dostojeństwo i powaga. Po obu stronach Madonny znajdują się anioły grające na instrumentach muzycznych.

Zwiedzając Kraków warto poświęcić chwilę czasu na modlitwę w kaplicy Matki Bożej Piaskowej. Obraz Maryi z Dzieciątkiem może nas pobudzić do wielu refleksji nad tajemnicami Niepokalanej:

- Maryja i Jezus trzymają jabłko jako symbol odkupienia, jest to nawiązanie do nauki Ojców Kościoła, że Jezus jest nowym Adamem, a Maryja nową Ewą.

- Matka Boża i Dzieciątko Jezus trzymają jabłko wspólnie. Wskazuje to na wielką rolę Niepokalanej jako współodkupicielki rodzaju ludzkiego. 

- Czerwony owoc jest na wysokości Serca Maryi, co możemy odebrać jako zaproszenie do rozważań Jej Niepokalanego Serca, które jest naszą drogą do Boga. 

- Dziecię Jezus patrzy na Nią, a Ona choć twarzą zwrócona w stronę Dzieciątka, to jednak kątem oka spogląda w naszą stronę, jakby chciała nam pokazać, że my też jesteśmy Jej dziećmi i nie jesteśmy Jej obojętni. Spogląda na nas z miłością i uwagą, ale też z matczyną troską i niepokojem.

- Maryja trzyma owoc od dołu, a Pan Jezus od góry - tak jakby Jej go podawał, a Ona od Niego otrzymywała. Może to oznaczać, że Ona otrzymała od Niego pełnię łask i może przekazać je dalej - jest Pośredniczką wszystkich łask. 

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji