Rozważanie na Boże Narodzenie

GRU
24

Przeżywamy w tym dniu pamiątkę przedziwnej tajemnicy – Bożego Narodzenia. Kościół swą świąteczną liturgią zachęca nas do pochylenia się nad tą tajemnicą, do pochylenia głowy i serca nad Żłobkiem – kołyską Boga-Człowieka. Słynny pisarz Chesterton mówi: „Trzeba by naprawdę być świętym, aby napisać żywot świętego”. Napisać to znaczy pochylić się nad świętym, zrozumieć go, ocenić i opowiedzieć pisanym słowem. Jakiej że świętości potrzeba by, aby pochylić się nad po trzykroć Świętym, aby Go zrozumieć, aby ocenić to, co nam daruje w tym żłóbku […].

Nazwa Betlejem, miejsce narodzenia Chrystusa, oznacza – dom chleba. Nad grotą Narodzenia pogański cesarz Hadrian zbudował pogańską świątynię, aby zatrzeć ślady tego świętego miejsca. Bóg jednak nie pozwolił mu zaginąć. Św. Helena wraz z cesarzem Konstantynem wybudowała w r. 325 tam, nad grotą, bazylikę, która dochowała się do dziś. Pod głównym ołtarzem bazyliki znajduje się grota z napisem: „Hic de Virgine Maria Jesus Christus natus est” – Tu z Maryi Dziewicy narodził się Jezus Chrystus – Słowo stało się Ciałem.

Z Jerozolimy do Betlejem prowadzi dzisiaj droga asfaltowa, autostrada wybudowana jeszcze przez anglików po pierwszej wojnie światowej. Wtedy, gdy Dziewica Maryja miała wydać na świat Zbawiciela, droga z Nazaret poprzez Jeruzalem była wyboista, trudna. Św. Jan nawoływał, by prostować drogę Panu, zrównywać wzgórki, zasypywać doliny. Ale mówił w sensie, w znaczeniu przenośnym i moralnym. W znaczeniu bowiem dosłownym drogi, które wiodły do Betlejem, miejsca narodzin Syna Bożego, były krzywe. Dziś do Betlejem przebiega autostrada, droga wyrównana i gładka. Lecz możemy zapytać, czy wyrównana i w sensie duchowym, moralnym, w takim sensie, o jakim myślał św. Jan, gdy mówił: „Gotujcie drogę Pańską, czyńcie proste ścieżki Jego” (Łk 2, 14)? Czy my zdobywamy się w swoim życiu na trud prostowania drogi naszego życia, by je uczynić drogami prostymi, równymi dla Chrystusa, by bez przeszkód mógł przechadzać się nimi, przychodzić do nas, rodzić się w nas i przebywać w żłóbku naszego serca […]?

Pójdźmy do Betlejem, gdyż jesteśmy zagrożeni przewrotem technicznym, zagrożeni u samych podstaw, zagrożeni w naszym życiu biologicznym i duchowym, przyrodzonym i nadprzyrodzonym. Pójdźmy do Betlejem, gdzie Słowo stało się Ciałem. Tam Ono się znajduje, tam nasz Lekarz od wszelkich schorzeń ciała i duszy grożących człowiekowi zagładą. Nie rezygnujmy więc z tego wołania Chrystusowej Ewangelii i Chrystusowego Namiestnika, najwyższego Pasterza w Kościele. Nie rezygnujmy z zaproszenia niebios, skąd Słowo przyszło i stało się Ciałem w Betlejem.

Amen.

ks. Edmund Naujokaitis FSSPX

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2018 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji