Dzień zaduszny

W dniu zadusznym można otrzymać odpust zupełny za pobożne nawiedzenie kościoła i odmówienie „Ojcze nasz” i „Wierzę w Boga” (odpust ten, pod zwykłymi warunkami, może być ofiarowany tylko za dusze w czyśćcu cierpiące).

Dzieci Maryi w czyśćcu zatrzymane
Ogół chrześcijan dość mało myśli o czyśćcu, a tymczasem to miejsce pokuty i oczyszczenia dzieci Bożych jest wielką i ważną cząstką królestwa Bożego. Przypuszczać można, że liczba tych, którzy tam wypłacają się sprawiedliwości Bożej jest nieporównanie większa, niż liczba ludzi służących Bogu na ziemi. Czyż bowiem nie jest rzeczą możliwą i prawdopodobną, że wiele dusz znajduje się w czyśćcu już od dziesiątków lub nawet od setek lat? Któż zbada tajniki sprawiedliwości Bożej?
Jednakże myśl o czyśćcu i duszach tam zatrzymanych nie ma w sobie ani w przybliżeniu tej grozy, jaka się łączy ze wspomnieniem piekła. Wprawdzie, pokuta wyznaczona pewnym duszom bardzo niegdyś grzesznym i niewdzięcznym dla Boga może być niewymownie ciężka, może zbliżać się w surowości swojej do cierpień potępieńców, lecz nie ma ona nigdy nic wspólnego z rozpaczą, bo w czyśćcu są·tylko dzieci Boże, przeznaczone już nieodwołalnie do chwały wiecznej. Prędzej czy później skończy się ich pokuta, tak iż będą mogły spocząć miłośnie na sercu Bożym.
Ponieważ wszystkie dzieci Boże zbawiają się pod opieką Matki Najświętszej, która z woli Boskiego swego Syna rozdziela w królestwie Bożym łaski przez Pana Jezusa wysłużone, więc niezmiernie bliski i niewymownie tkliwy jest stosunek każdej duszy w czyśćcu zatrzymanej do Matki Najświętszej. Jakąż bezgraniczna wdzięczność chowa każda taka dusza dla niebieskiej Matki swojej, która ją ocaliła od piekła! Co by się było stało z wielką liczbą dusz dziś będących w czyśćcu, gdyby Matka Miłosierdzia nie była czuwała nad nimi za życia, a zwłaszcza w chwili śmierci? Czy nie byłyby teraz w liczbie odrzuconych od Boga? A dusze czyśćcowe umieją być wdzięczne. Są one już wolne od tego nieznośnego samolubstwa, jakie znamionuje usposobienie największej części ludzi na ziemi żyjących. To też miłość ich ku Matce Najświętszej jest niewątpliwie jak najserdeczniejsza. Zapewne niewiele jest na ziemi dusz, które podobne mają nabożeństwo do Matki Bożej, jak każda dusza czyśćcowa.
Ku Najświętszej Królowej nieba spoglądają dusze w czyśćcu zatrzymane tym tęskniej i miłośniej, ponieważ Ona ma w ręku swoim ich los, to jest od Niej zależy rychlejsze lub późniejsze ich uwolnienie. Każda dusza czyśćcowa kochając niewymownie Boga pragnie oglądać Go i zjednoczyć się z Nim jak najrychlej, a oczekiwanie chwili tego zjednoczenia stanowi dla każdej z nich najcięższą ze wszystkich mękę. Można się zatem domyślać, jak boleśnie spoglądają te dusze w stronę Królowej nieba i jak usilnie tym spojrzeniem dopraszają się o skrócenie swej pokuty. Tylko że Matka Najświętsza wchodzi przede wszystkim w odwieczne plany Boże i stosuje· się do wymagań sprawiedliwości Bożej, więc nie może zadośćuczynić wszystkim pragnieniom dusz w czyśćcu zatrzymanych.
Lecz ta najmiłosierniejsza Matka dzieci Bożych zabiega w każdym razie jak najusilniej o to, by zapewnić dzieciom swoim w czyśćcu zatrzymanym jak najrychlejsze uwolnienie z więzienia czyśćcowego i wprowadzenie ich do chwały wiecznej. Mogą Jej w tym dopomóc dzieci Jej pozostające jeszcze na ziemi. W jaki sposób? Otóż jak dusze w czyśćcu pozostające żadnych już zasług zaskarbić· sobie nie mogą, tak dusza pielgrzymująca na ziemi modlitwami swymi i dobrymi uczynkami nie tylko zapewnia sobie powiększenie chwały swojej w wieczności, lecz może również zyskiwać odpuszczenie kar, należnych jej za winy popełnione albo należne duszom w czyśćcu zatrzymanym. Najskuteczniej czyni to, gdy działa i cierpi w zjednoczeniu z Panem Jezusem, dostępując w ten sposób udziału w nieskończonych zasługach Syna Bożego. Takie jest prawo Boże i na tej drodze staje się zadość sprawiedliwości Bożej.
Wobec takiego stanu rzeczy każde dziecko Marii pozostające jeszcze na ziemi może się w pewnym znaczeniu przysłużyć Matce swojej niebieskiej, pomagając Jej w uwalnianiu dusz z więzienia czyśćcowego. Tej też pomocy Matka Najświętsza stale oczekuje od umiłowanych swoich dzieci. Jeśli jak najbardziej zależy Matce Najświętszej na tym, by na ziemi wszystkie Jej dzieci miłowały się wzajemnie, to niemniej pragnie, aby nasza miłość rozciągała się także na braci naszych i siostry nasze pokutujące jeszcze w czyśćcu. Najsilniejszym zaś wyrazem i dowodem tej miłości jest wspomaganie tych dusz cierpiących przez zyskiwanie odpustów na ich korzyść, przez modlitwę o ich jak najrychlejsze wprowadzenie do chwały niebieskiej. Słabo kochałaby Matkę Najświętszą ta dusza, która by się nie poczuwała do spełniania tego tak ważnego obowiązku i okazywała się obojętną na los dzieci Maryi zatrzymanych w czyśćcu.
Na szczęście dzieci Maryi na ogół rozumieją ten obowiązek swój i dość często modlą się na intencję dusz czyśćcowych. Nie tylko więc w stowarzyszeniach Mariańskich pamięta się o zmarłych członkach, odmawiając za nich wspólne modlitwy albo słuchając Mszy św. w ich intencji, ale i prywatnie dusze głęboko nabożne do Matki Najświętszej myślą często o duszach w czyśćcu cierpiących i wspomagają je odpustami i dobrymi swymi uczynkami. Zwyczaj ten dowodzi głębszego zrozumienia tajemnicy świętych obcowania, czyli tej wielkiej prawdy religijnej, że wszystkie dusze miłujące Boga, czy już radują się w niebie, czy pielgrzymują jeszcze na ziemi lub wypłacają się sprawiedliwości Bożej w czyśćcu, stanowią prawdziwą rodzinę w nadprzyrodzonym znaczeniu, rodzinę, której Ojcem najlepszym jest Bóg, której Matką z postanowienia Bożego jest Najświętsza Maryja Panna.
W kolach osób pobożnych znany to jest fakt, że usilne wspomaganie dusz czyśćcowych zapewnia duszy na ziemi żyjącej nadzwyczajne korzyści, zwłaszcza natury duchownej. Ileż to razy już bywało, że przez pośrednictwo dusz czyśćcowych otrzymywali wierni takie łaski lub dobrodziejstwa doczesne, o które bezskutecznie modlili się przed tym do Boga. Bo przecież dusze w czyśćcu pozostające mogą się wstawiać za bliźnimi swymi żyjącymi jeszcze na ziemi. Wspólna wszystkich dzieci Bożych Matka. Maryja zapewne stara się o to, by obfitą nagrodę, nawet natychmiastową, otrzymywali ci chrześcijanie, którzy wiele modlą się za dusze w czyśćcu zatrzymane i tak zachęcali się do jeszcze gorliwszego spełniania tego obowiązku miłości chrześcijańskiej.
Chrześcijanie najdoskonalej oddani Panu Bogu, którzy już zrozumieli tajemnicę bezinteresownej miłości ku Bogu, wspomagają dusze czyśćcowe nie tylko w duchu współczucia ich ciężkiej udręki, lecz także, a nawet przede wszystkim z tej pobudki, że większa chwała Boża tego wymaga i że sam Ojciec Niebieski najgoręcej pragnie najrychlejszego wyzwolenia dusz czyśćcowych i zjednoczenia ich ze Sobą. Temu pragnieniu chcą zadośćuczynić dusze płonące seraficzną ku Bogu miłością, więc nieustannie czynią, co tylko możliwe, by jak najliczniejsze zastępy miłośników Bożych wprowadzać codziennie z czyśćca do nieba.
Nie zapominaj nigdy o tym, duszo chrześcijańska, że dzieci Maryi żyją nie tylko na ziemi i nie tylko radują się w niebie, lecz że wielkie ich mnóstwo czeka na pomoc twoją w więzieniu czyśćcowym. Pomnij na to, że Matka twoja niebieska co najmniej równie tkliwą miłością kocha swoje dzieci zatrzymane w czyśćcu, jak kocha nas walczących i cierpiących na ziemi. Miej to przekonanie, że nabożeństwo twoje do Matki Najświętszej, było by niezupełne, trochę powierzchowne, gdybyś się nie poczuwała do obowiązku wspomagania braci swoich i sióstr w czyśćcu pozostających. Wspólna wszystkich dusz świętych Matka miała by o to żal do ciebie.
Zarówno modlitwy twoje, jak i dobre uczynki ofiarowane na korzyść dusz czyśćcowych wówczas najwięcej im pomogą, gdy wypływać będą ze serca najszczerzej oddanego Bogu, i okazującego miłość swoją ku Bogu ofiarnymi czynami. Nie tylko więc trzymaj się stale w łasce Bożej, z dala od grzechu śmiertelnego, żeby uczynki twoje w ogóle miały wartość przed Bogiem, lecz ćwicz się koniecznie z wielką usilnością w cnotach .chrześcijańskich i wspinaj się mężnie po szczeblach doskonałości ewangelicznej. Jedna dusza zmierzająca do świętości coraz wyższej wybawi więcej dusz z więzienia czyśćcowego, niż setki i tysiące chrześcijan, którzy tylko z grubsza spełniają obowiązki swoje względem Boga, a o postępach w miłości Bożej w ogóle nie myślą.
Łatwo z powyższych uwag wyciągnąć wniosek, że nabożeństwo dziecięce do Matki Najświętszej, tak zwane nabożeństwo do dusz czyśćcowych i ogólna gorliwość w służbie Bożej i na drodze doskonałości są ze sobą jak najściślej związane. Zaniedbywanie się pod jednym względem pociąga za sobą pogorszenie ogólnego stosunku duszy do Boga i do Matki Najświętszej. Jeśli natomiast dusza chrześcijańska pracuje w jakimkolwiek kierunku nad swoim udoskonaleniem, wszystko w niej zmienia się na lepsze, i od razu poczyna się ona zbliżać w sposób widoczny do Boga. Dziwnie jednolite jest życie duchowne, w którym wszystko zmierza do jednego najwyższego celu, do oddania Bogu jak największej chwały i okazania Mu miłości jak najgorętszej!

Przyrzeknij dziś, duszo pobożna, Matce swojej niebieskiej, że o duszach w czyśćcu zatrzymanych nigdy zapominać nie będziesz, że jak najczęściej Mszy św. słuchać będziesz na ich intencję, że zwłaszcza wspomagać będziesz gorliwie tych, wobec których masz więcej obowiązków, którzy do bliskich twoich należą.
I ciesz się z góry na to, że dusze wybawione z czyśćca przy twojej pomocy okażą ci się bardzo wdzięcznymi i wiele bardzo cennych łask wyproszą ci u Boga.

o. Leon Pyżalski, Matka dzieci Bożych, Kraków 1937

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji