Niepokalaność i świętość Przenajświętszej Panny od pierwszej chwili Jej poczęcia w łonie matki

Jak tylko Bóg Najwyższy stworzył duszę Przenajświętszej Panny, to jest od pierwszej chwili jak ona żyć zaczęła jeszcze w łonie matki Swojej, już niezwłocznie obdarzył Ją trzema wielkimi przywilejami.
Każda dusza przychodząca na świat, przynosi na sobie zmazę grzechu pierworodnego, wskutek czego jest wrogą Bogu, obrzydliwą w oczach Jego i zostaje w niewoli złego ducha. Później zaś, chociaż przez Sakrament Chrztu świętego oczyszczoną zostaje z takowej skazy, doznaje jednak smutnych następstw grzechu pierworodnego, w którym poczętą została. Czuje w sobie skłonność do złego, a umysł jej łatwo zaciemnia się w rzeczach tyczących się Boga i obowiązków człowieka względem Niego, Otóż naprzód duszę Przenajświętszej Panny Pan Bóg wyjął spod tego powszechnego prawa, przeznaczając Ją sobie za Matkę, uczynił od pierwszej chwili Jej istnienia niewinną, nieskalaną, czystą, świętą, a więc miłą w oczach Jego, i do której szatan ani na chwilę nie miał przystępu. I to był pierwszy przywilej przenajświętszej Panny, który stanowi Jej Niepokalane Poczęcie.  

W każdym człowieku, nie prędzej jak po kilku latach od przyjścia jego na świat, zaczyna się rozwijać pojęcie, i dopiero z czasem przychodzi on do pełnego rozumu. Maryja i w tym ogólnym prawie stanowiła wyjątek. Pan Bóg obdarzył Ją pełnym rozumem od pierwszej chwili Jej istnienia w łonie świętej Anny, a wzbogacił tak bystrym pojęciem i tak wzniosłymi i to od razu zdolnościami, jak żadnego innego człowieka, prócz człowieczeństwa Pana Jezusa — zdolnościami przewyższającymi zdolności i bystrość pojęcia wszystkich Aniołów nawet razem wziętych. I to był drugi, i tylko Matce Bożej, a później Panu Jezusowi, udzielony przywilej.

Człowiek do tego aby żyć świątobliwie, potrzebuje szczególne, nadprzyrodzonej, Boskiej pomocy, Boskiego wsparcia. Są to oświecenia umysłu przez Ducha Świętego, który i serce nasze pobudza ku dobremu i przywodzi nas, dopomaga nam do spełnienia różnych aktów cnoty. Pomoce takowe nazywamy Łaską, która jest darem Boskim udzielonym duszy i uświęcającym ją. Każda dusza ma sobie udzielonej łaski tyle, ile dla niej jest niezbędnym do tego, aby się uświęciła, byle z tą łaską wolną wolą swoją wiernie współdziałała. Ale dla różnych Swoich widoków, a chociaż często zakrytych dla nas, lecz zawsze przemądrych i najmiłościwszych — jednym duszom Pan Bóg udziela takowych pomocy, tj. Łaski, w mniejszej, drugim w większej mierze.  Stąd jak różne są stopnie świątobliwości między ludźmi na ziemi, jak są niektórzy święci wyższą doskonałością od innych jaśniejący, tak też i różne są miejsca jakie oni zajmują w Niebie: jedni wyższe, drudzy niższe, według tego co powiedział Pan Jezus: W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Otóż, trzecim przywilejem Przenajświętszej Panny, a znowu należącym się Jej koniecznie jako wybranej na Matkę Boga, i podobnież jak wyżej wymieniono udzielonym od pierwszej chwili Jej poczęcia w żywocie świętej Anny, był ten, że Stwórca obdarzył Ją łaską tak obfitą, tak niezmierną, że żadna istota stworzona, prócz człowieczeństwa Pana Jezusa, nie miała jej więcej. Owszem, obdarzył Jej duszę już wtedy łaską większą, jak wszystkie łaski, jakie kiedykolwiek odebrali i odbiorą najwięksi święci razem wzięci.

Tak wtedy dusza Maryi od pierwszej chwili Jej stworzenia, była duszą najdoskonalszą, jaką kiedy Bóg stworzył, prócz duszy Jaj Boskiego Syna; była istotą po Bogu najświętszą. Przeto Przenajświętsza Panna, zamknięta w łonie matki, nie była tam istotą jakby śpiącą, jaką jest każde dziecię zanim na świat przyjdzie i zanim się w nim władze umysłowe rozwijać zaczną. Lecz będąc malutką co do ciała, była wielką Świętą, ze wszystkich Świętych najświętszą, doskonalszą i milszą Bogu od najpierwszego z Serafinów, od wszystkich duchów niebieskich razem uważanych. 

Następnie dla powyższych powodów, dziewięciomiesięczny pobyt Maryi w łonie Jej matki, nie zeszedł dla duszy Jej na niczym, jak to ma miejsce z innymi dziećmi, zanim na ten świat przychodzą. Przenajświętsza Panna, powiada święty Alfons, przebywała w łonie świętej Anny, jakby np. jakaś święta dusza zamknięta w jaskini lub kapliczce małej, w której by z nikim nie obcując, oddawała się tylko najwyższej bogomyślności, zatapiając się w Bogu, modląc się do Niego i bezustannie z Nim obcując. Jakim było Jej przez ten czas życie, jakie akty miłości, dziękczynienia, uwielbienia Boga i tym podobne, które czyniła przez całą tę porę, tego nikt z nas nie odgadnie, nikt pojąć nie potrafi, a tym mniej opisać. Jej tylko i Bogu to wiadomo, i może nam, jeśli za łaską Pańską do nieba się dostaniemy, kiedyś na większą naszą uciechę i chwałę Matki Boga naszego odkrytym zostanie.
Lecz wątpić nie powinniśmy, że już wtedy życie Jej tyło tak świętym, tak doskonały, tak pełnym coraz większych zasług, i tak miłe Bogu, jak być mogło i musiało życie duszy niepokalanie, to jest, bez skazy grzechu poczętej, najbystrzejszym rozumiem obdarzonej, i największymi jakie były w skarbcu łask Boskich darami ubogaconej, a z tymiż darami ciągle jak najwierniej współdziałającej. Znajdowały się już i wtedy na ziemi dusze miłe Bogu, wiernie wykonujące prawa starego Zakonu, i z całego serca miłujące Stwórcę. Wielka ich liczba, a wysokiej świątobliwości, jak Patriarchowie, Prorocy i inni błogosławieni Starego Testamentu, zatrzymani w Otchłaniach, wyczekując przyjścia Zbawiciela, który miał im niebo otworzyć, z całego serca chwałę oddawali Bogu. Na koniec i w niebie jak już od dawna tak i wtedy, nieprzebrana liczba duchów błogosławionych wielbiła Najwyższego. A jednak oko Boskie nad nikim nie spoczywało milej, na nikogo wtedy nie zwracało się z większym zadowoleniem i miłością, jak na malutką Maryję, która jeszcze w łonie matki przebywając, już tam co chwila większe przed Bogiem kładła zasługi, większe dla świata całego wyjednywała łaski, aniżeli wszyscy najwięksi Męczennicy, Pokutnicy, Wyznawcy i Dziewice święte, jacy kiedy przed Nią byli i do końca świata będą. Czytamy w objawieniach świętej Brygidy, że razu pewnego Anioł tak do niej przemówił: „Nasza Królowa, Przenajświętsza Maryja Panna, niezwłocznie po Jej stworzeniu, to jest skoro żyć zaczęła w łonie matki, postanowiła poświęcić bogu wolę Swoją, i wszystką miłość swoją na całe życie; i nikt pojąć nie może, jak dalece serce jej gotowym się stało na wszystko, co by Stwórcy miłym być mogło”.

Żywot Matki Bożej, przez o. Prokopa Kapucyna, Wilno 1906

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji