O woli Bożej i małych cudach w naszym życiu

Jedną z najpiękniejszych modlitw jest Ojcze Nasz. Codziennie powtarzamy ją czy to w Rożańcu, czy w pacierzu. „Bądź wola Twoja!” — tak często powtarzamy te słowa, ile razy jednak rzeczywiście, całym sercem przyjmujemy tę Bożą wolę w naszym życiu? Jak łatwo powiedzieć: „wola Twoja Panie”, gdy wszystko idzie dobrze, gdy rodzina nasza jest szczęśliwa, gdy pieniędzy nie brakuje. Jak łatwo powiedzieć: „Jak Ty chcesz, Panie”, gdy czujemy się szczęśliwi, gdy pokój i radość goszczą w naszym sercu. Wtedy rzeczywiście łatwo nam to powiedzieć. Jednak to nie wszystko, ponieważ wolą Bożą są również porażki, krzyżyki i utrapienia, które tak często nas spotykają. Niepowodzenia w pracy, w nauce, nieporozumienia z przyjaciółmi lub z rodziną, wreszcie plany, które tak prezycyjnie przygotowaliśmy, a nic z nich nie wyszło. Wszelkie te wydarzenia, są również wolą Bożą. Po ludzku mówiąc: klapa, niepowodzenie, wstyd, trudności, smutek, może nawet rozpacz. W takich okolicznościach wszystko przedstawia się nam w czarnych kolorach, widzimy jak jesteśmy słabi, nieporadni, tak zależni od innych. Przede wszystkim jednak: zależni od Pana Boga. Bo ON może wszystko, my tak naprawdę niewiele, a prawdę mowiąc to NIC z siebie samych nie możemy! Święta Tereska od Dzieciątka Jezus na łożu śmierci mówiła: „Och, wciąż nie jestem dobrą zakonnicą. I dobrze, inaczej nie potrzebowałabym już Twego Milosierdzia”.

Widzimy stąd jasno, że słabość czy niedoskonałość nie jest przeszkodą do naszej świętości, bo naszą świętością jest Bóg. I Ten dobry Bóg mówi: „wolą moją jest uświęcenie wasze!”. Wynika z tego, że to, co nas spotyka, nasze codzienne zmagania, upokorzenia, niepowodzenia, wszystko to może służyć ku naszemu uświęceniu. Pan Bog tak często zadowala się naszym staraniem, wysiłkiem w podejmowaniu krzyża, nawet jeśli nie osiągniemy zamierzonego celu. Nie należy więc za bardzo szukać: czy to jest wolą Bożą czy tamto, ale spokojnie brać to, co Opatrzność Boża nam zsyła. Chcieć wypełnić Jego wolę, to wypełnić jak najdoskonalej obowiązki naszego stanu, z jak największą miłością do Pana Boga, do Niepokalanej. Wykorzystać wszystkie talenty, które Pan Bog nam dał. Jeśli otrzymaliśmy pięć talentów, naszym obowiązkiem jest oddać Bogu drugie pięć. Wszyscy podziwiają taką osobę, bo rzeczywiście otrzymała dużo zdolności. Jednak sama ta osoba musi również wiele „oddać”, będzie ona rozliczona z wielu dzieł, a nie tylko kilku, jak w przypadku tego, kto otrzymal tylko trzy lub jeden talent. Owoce zewnętrzne są inne, mniej lub bardziej obfite, ale to, co się liczy, to intencja. Każdy z nas musi dużo z siebie dać: i ten, który wiele otrzymał, jak i ten, który otrzymał z pozoru tak malo. Dla Boga liczy się intencja, miłość, z jaką wykonujemy dane zadanie, a nie efekt. Bo dla tych, którzy niewiele otrzymali talentów, efekt jest raczej mierny. Nikt nie podziwia ich dzieł, bo rzeczywiście często nie ma czego podziwiać. Ale Pan Bóg — i to jest najważniejsze, widzi ich serce i według miłości ocenia wartość dzieła.

Nie zapominajmy jednak, że nawet ci, którzy niewiele otrzymali, mogą prosić, nieustannie prosić, by według Bożej woli stać się lepszym. Możemy prosić o łaski, których nam brakuje lub których nie wykorzystujemy w pełni. Módlmy się więc z ufnością, nawet jeśli musiałby stać się cud, aby On wyciągnął nas z naszego opłakanego stanu, sytuacji, która czasem zdaje się bez wyjścia, aby On pomógł rozwiązać problem, który nas trapi, dodać odwagi na drodze do naszego i innych uświęcenia. Czyż Pan Bóg nie jest w stanie tego uczynić?! Od pierwszego momentu, w którym Pan Jezus przychodzi na ziemię, od Jego wcielenia, porządek natury jest zburzony. I takie jest całe życie publiczne Pana Jezusa, nieustanne cuda, których dokonuje dla naszego uświęcenia. Najświętsza Maryja Panna, od czasu Jej wniębowzięcia pojawiając się na ziemi, dokonuje cudów w życiu tak licznych osób. Miejmy i my odwagę prosić o cuda, liczne cuda w naszym życiu, bo przecież wciąż tak daleko nam do świętości. A skoro wolą Bożą jest nasze uświęcenie, trzeba nam tego cudu, Jego cudownego działania w nas, byśmy stali się świętymi, największymi! Jak i kiedy to będzie, to Ona wie, a że tak uczyni, to pewne, jeśli tylko ufnie o to prosimy.

Rycerz Niepokalanej

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji