U stóp Matki

XX Międzynarodowa Piesza Pielgrzymka Tradycji Katolickiej
15 sierpnia 2014 roku w święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zakończyła się XX Międzynarodowa Piesza Pielgrzymka Tradycji Katolickiej. Była to wyjątkowa pielgrzymka nie tylko ze względu na jubileusz dwudziestolecia pielgrzymowania na trasie Warszawa — Jasna Góra, ale również ze względu na fakt, że podczas pielgrzymki wierni żegnali ks. Karola Stehlina, który wyjeżdżał do Azji i witali nowego przełożonego FSSPX ks. Łukasza Webera. Obaj księża zgodnie przyznali, że są jedynie „miotłami w rękach Niepokalanej”. Chociaż z ludzkiej perspektywy zmiany mogą powodować w nas pewien strach, to powinniśmy ze spokojem powierzyć wszystkie sprawy Najświętszej Maryi Pannie. „Boimy się, co się stanie z księdzem Karolem w Azji, boimy się, co czeka nowego przełożonego w Polsce, boimy się, co się teraz stanie z wiernymi w Polsce, ale nie możemy zapominać, że tym wszystkim kieruje Niepokalana” — powiedział nowy przełożony. Nie możemy zatem zapominać o tym, że chociaż ludzkie narzędzia zmieniają się, to Matka Boska, która przez nie działa pozostaje niezmienna.

XX Pielgrzymka Tradycji była również wyjątkowa ze względu na rekordową liczbę wiernych. W marszu uczestniczyło ponad 200 osób, a kolejne kilkadziesiąt osób dołączyło do pielgrzymów na początku Alei NMP w Częstochowie, aby wspólnie wejść na Jasną Górę. Wśród pielgrzymów było wyjątkowo dużo młodych osób, a wielu z nich dopiero w ostatnim roku odkryło piękno katolickiej Tradycji. Wejście pielgrzymki na Jasną Górę było imponujące, a tradycyjne pieśni, kolorowe chorągwie i skromny ubiór pielgrzymów budziły spore zainteresowanie przechodniów i z pewnością wyróżniały pielgrzymkę Tradycji spomiędzy innych grup. Niektórzy przechodnie witali tradycyjną grupę oklaskami. 14 sierpnia ok. godz. 10:00 dotarliśmy do kaplicy Cudownego Obrazu, aby uklęknąć i wspólnie zaśpiewać „Bogurodzica”. Spojrzenie w oczy Najświętszej Matki było długo oczekiwaną nagrodą za wiele dni marszu. Nareszcie przybyliśmy do Niej, jak dzieci do Matki, jak słudzy do swojej Królowej, by całkowicie powierzyć Jej wszystkie nasze sprawy i nas samych jako narzędzia, którymi Ona może się dowolnie posługiwać. To właśnie tutaj przed cudownym obrazem ks. Karol Stehlin w imieniu swoim i wszystkich pielgrzymów wypowiedział akt poświęcenia się Niepokalanej według św. Maksymiliana Kolbe.

W drodze
Pomimo trudnych warunków na trasie: upału, deszczu i bolących nóg, uśmiech nigdy nie schodził z twarzy pielgrzymów, ponieważ wiedzieli oni, że maszerują dla Matki Bożej, a wszystkie bóle i krzyże wędrówki mogą Jej ofiarować w intencji kapłanów lub za nawrócenie grzeszników. „Módlcie się i ofiarujcie, ponieważ tyle dusz idzie do wiecznego potępienia” — mówiła Matka Boża dzieciom w Fatimie. Właśnie taki duch modlitwy i ofiary towarzyszył naszym pielgrzymom. Wielokrotnie słyszałam różnych pielgrzymów mówiących: „boli mnie, jest mi ciężko iść, ale ofiaruję swój ból dla Matki Bożej”.

Konferencje
Temu duchowi ofiary z pewnością sprzyjał temat pielgrzymki, którym brzmiał „Wielka Tajemnica Fatimska”. Ksiądz Karol Stehlin podczas serii wykładów zapoznawał nas z duchowością Fatimy, a szczególnie z kontrowersjami, jakie narosły wokół trzeciej tajemnicy fatimskiej. Z tych trzymających w napięciu wykładów codziennie dowiadywaliśmy się o ciekawych faktach ukrywania trzeciej tajemnicy fatimskiej przed opinią publiczną. Do tej pory Rosja nie została poświęcona Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny tak jak o to prosiła siostra Łucja i do tej pory treść trzeciej tajemnicy fatimskiej nie została ujawniona.

Pierwsza tajemnica fatimska mówi nam o tym, że wiele dusz idzie do piekła, a ratunkiem może być jedynie Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. Druga tajemnica mówi o błędach Rosji, które doprowadzą do drugiej wojny światowej i tutaj również rozwiązaniem jest Niepokalane Serce NMP. Cały świat oczekiwał objawienia Tajemnicy Fatimskiej w 1960 roku — tak, jak wskazała Łucji Matka Boże — jednak do tej pory nie znamy jej treści. Wersja, która została ujawniona światu w 2000 roku może być różnie interpretowana i mówi o zamachu na papieża lub o kolejnej krwawej wojnie. Są jednak dowody, by twierdzić, że wersja z 2000 roku nie jest prawdziwą tajemnicą fatimską. Wiemy natomiast, że z trzecią częścią tajemnicy fatimskiej związane są słowa: „w Portugalii zawsze będzie zachowany dogmat wiary...”, a zatem trzecia tajemnica fatimska ma związek z apostazją całych narodów. Taki kryzys wiary jest dla prawdziwego katolika gorszy od krwawej wojny. Znamienny jest też fakt, że Matka Boża poleciła, aby trzecią tajemnicę ujawnić w 1960 roku, a były to czasy przygotowania II Soboru Watykańskiego. Możemy zatem przypuszczać, że tajemnica ma pewien związek z błędami tego soboru, który w swoich dokumentach nie wspomina wcale o piekle, a wychwala wolność religijną. W czasach posoborowych zapomina się o nabożeństwie pierwszych sobót i roli różańca, a duch ofiary i pokuty zostaje zastąpiony przez skoncentrowanie się na życiu doczesnym. Ratunkiem na ten kryzys jest, podobnie jak we wcześniejszych przypadkach, Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny. Jedynie Ona poprzez swoją pokorę może pokonać pychę szatana. To Ona jest pośredniczką wszystkich łask i pewną drogą do zbawienia. Podczas takich wykładów pielgrzymi nabierali odwagi do kroczenia pod sztandarem Niepokalanej nie tylko podczas pielgrzymki, ale w całym swoim życiu.

Na szlaku
Pielgrzymom towarzyszyli również ojciec Franciszek i brat Maksymilian z tradycyjnego zakonu franciszkanów. Opowiadali oni o życiu św. Franciszka i św. Klary oraz o polskich błogosławionych i świętych takich jak św. Maksymilian Kolbe i bł. Aniela Salawa, na których duchowość franciszkańska miała ogromny wpływ. Podczas trasy pielgrzymi codziennie śpiewali godzinki ku czci Najświętszej Maryi Panny, odmawiali trzy części różańca świętego, słuchając ciekawych rozważań ks. Łukasza Szydłowskiego m.in. na temat katolickich sakramentów. W pielgrzymce po raz kolejny uczestniczyły siostry zakonne z Łotwy, które na każdym postoju opatrywały bolące stopy pielgrzymów, dając w ten prawdziwy przykład poświęcenia i miłosierdzia.
Dla wielu osób pielgrzymka była też wyjątkową okazją do indywidualnej rozmowy z kapłanami  i zakonnikami, a przez to do pogłębiania katolickiej wiary. Najważniejszym punktem każdego dnia była poranna Msza św. — odprawiana czasami na polu, czasami w kościele, czasami w ogrodzie, w deszczu lub w słońcu, ale zawsze w uroczystej atmosferze pełnej szacunku i skupienia. Większość z nas nie ma okazji, by codziennie uczestniczyć w Mszy Trydenckiej, a dzięki pielgrzymce otrzymaliśmy tę wyjątkową łaskę codziennego udziału w Ofierze Kalwarii. W pielgrzymce brali udział wierni z różnych części Polski, a także z zagranicy (m.in. z Francji, Białorusi, Niemiec i USA). Pochodzimy z różnych środowisk i każdy z nas w inny sposób odkrył katolicką Tradycję, ale połączyła nas wielka miłość do tradycyjnej liturgii i gorące pragnienie, aby „zdobyć cały świat dla Niepokalanej”. Miejmy nadzieję, że z Jej pomocą z każdym rokiem liczba tradycyjnych pielgrzymów będzie się powiększać — by przyczynić się do jeszcze większej chwały Matki Bożej z Częstochowy.

Anna Mandrela

Album nr 1 (fot.: Edyta Wagner)

Album nr 2 (fot.: Łukasz Rydzewski)

Wejście pielgrzymki na Jasną Górę (fot.: Piotr Doroba)

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji