Wizerunek Matki Bożej z Guadalupe

Cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe powstał w 1531 roku. Nie jest on uczyniony ręką ludzką. Powstał na wyraźną interwencję Matki Bożej jako dowód prawdziwości Jej objawień.

O objawieniach Matki Bożej w Guadalupe oraz o okolicznościach powstania wizerunku można przeczytać tutaj.

Wizerunek Matki Bożej powstał na tilmie Juana Diego. Tilma jest to rodzaj opończy wykonanej z włókien agawy, która jest materiałem bardzo nietrwałym. Opończe takie, popularne wśród ubogich Indian, ulegały rozpadowi po kilkunastu latach. Tymczasem tilma z cudownym obrazem ma już blisko 500 lat i nadal jest w doskonałym stanie. W 1787 roku dr Jose Ignacio Bartolache starał się namalować dwa obrazy Matki Bożej z Guadalupe na takim samym materiale, jak oryginał. Umieścił je w Tepeyac, jeden w budynku zwanym El Pocito, a drugi w sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe. Obie kopie nie przetrwały nawet 10 lat, co podkreśliło niezwykłość faktu trwałości oryginału.
Mniej więcej 50 lat wcześniej (ok. roku 1753) meksykański malarz Miguel Cabrera miał namalować kopię obrazu dla papieża Benedykta XIV. Cabrera wspólnie z siedmioma innymi malarzami stwierdzili, że nie można skopiować tego cudownego Wizerunku, lecz tylko namalować jego portret.

Wizerunek
Obraz przedstawia scenę z Apokalipsy św. Jana opisaną w 12, 1–2: „Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna”. Na przestrzeni lat opisano dokładniej Wizerunek.

Oczy Maryi są przymknięte — jest to symbol kontemplacji; a delikatny uśmiech oznacza radość ze zjednoczenia z Bogiem. Broszka zrobiona z różańca symbolizuje świętość Maryi chronionej przed profanacją i świadczy o umiłowaniu przez Nią tej modlitwy. Gest złożenia rąk zapewnia o wstawiennictwie Maryi  za naszymi prośbami do Boga. Ośmioramienne gwiazdy widoczne na Jej płaszczu są symbolami łask, które Bóg udziela światu za Jej pośrednictwem. Są one także potwierdzeniem królewskiej władzy Maryi w niebie. O królewskiej godności Maryi zapewnia złote obramowanie płaszcza, a mandorla, otaczająca Jej postać i wzbogacona o świetliste promienie jest znakiem Jej świętości. Pasek zawiązany w talii nawiązuje do szarf noszonych przez młode, niezamężne panny i oznacza dziewictwo. Połączenie kolorów czerwieni i błękitu to znak dziewiczego macierzyństwa. Różowa barwa tuniki wskazuje na miłość i męczeństwo Maryi, a otaczające Ją chmury są znakiem Jej doskonałego zjednoczenia z Bogiem. Postawa stojąca i ugięte kolano odczytywane są jako znak gotowości do niesienia pomocy człowiekowi. Usługujący Maryi anioł potwierdza Jej wysoką godność królewską ponad wszystkimi mieszkańcami nieba.

Tilmę prze wiele lat dotykały tysiące rąk, pocierano o nią różne przedmioty, palono przed nią miliony świec. Profesor Philip Callahan, który badał Wizerunek w 1979 roku, stwierdził, że z jednej palącej się wotywnej świecy jest emitowanych ponad 600 mikrowatów. W zamkniętym pomieszczeniu przy setkach palących się świec i tysiącach pielgrzymów powstaje tak wielkie zanieczyszczenie, że w krótkim czasie powinno nastąpić całkowite wyblaknięcie kolorów i zniszczenie samego obrazu. Jednak tilma nie sczerniała, a Wizerunek nie uległ najmniejszemu zabrudzeniu.
Ponadto przez wiele lat tilma była narażona na specyficzną wilgoć. Pierwsza bazylika wybudowana była na bagnistym gruncie, który dopiero niedawno został osuszony. Bagna wydzielały parę wodną powodującą korozję niszczącą wszystko: od płócien w świątyni do jej kamieni i cementowej zaprawy.

Patrząc na świeżość i jasność kolorów wizerunek Matki Bożej sprawia wrażenie jakby został namalowany niedawno. Dodatkowo opończa (tilma) z niewyjaśnionych powodów odpycha kurz i wszelkie mikroorganizmy (insekty, bakterie i grzyby).
Tilma po środku jest zszyta cienką bawełnianą nicią. Jest to raczej rodzaj fastrygi niż mocny szew. Nić utrzymując ciężar drugiej połowy opończy, w wilgotnym powietrzu powinna ulec rozpadowi, a jednak tak się nie stało.

Kolory
Płaszcz Matki Bożej jest w kolorze trudnym do określenia, niebieskim, błękitnym, turkusowym, zielonym…
  
W XVIII wieku, pomimo prób, nie udało się skopiować Wizerunku. Jak stwierdzono, obrazu nie wykonano farbami, brakuje też pociągnięć pędzla rozprowadzających jakieś inne barwniki. W 1666 roku na odwrotnej stronie tilmy zauważono różnokolorowe plamy przypominające wyciśnięty sok z kolorowych roślin: zielonych, białych, purpurowych, niebieskich i żółtych. To potwierdza historię powstania Wizerunku jako wykonanego za pomocą różnorodnych kwiatów zebranych przez Juana Diego w dniu objawienia i włożonych do tilmy przez Matkę Bożą. Tilma wygląda tak, jakby sok z kwiatów, przesiąknął na drugą stronę opończy tworząc w ten sposób Wizerunek.

W 1936 roku chemik Richard Kuhn — niemiecki laureat nagrody Nobla — stwierdził, że włókna, z których wykonano obraz, nie są pomalowane. Barwy włókien nie są ani pochodzenia zwierzęcego, ani roślinnego, ani mineralnego, ani też nie są syntetyczne. Badania mikroskopowe obrazu w 1946 roku wykazały że w ogóle nie ma na nim śladów pędzla, wstępnego szkicu czy podpisu artysty. Potwierdziły to badania wykonane w 1954 roku i 1966 roku przez inną grupę naukowców (pod kierunkiem prof. Camps Ribera). Ponadto wykazano, że powierzchnia obrazu przypomina budową błonę fotograficzną. Zewnętrzna powierzchnia tilmy (z Wizerunkiem) jest delikatna niczym jedwab, natomiast wewnętrzna strona jest szorstka tak jak płótno utkane z włókien kaktusowych. W 1979 roku naukowcy amerykańscy stwierdzili, że różowy pigment na tilmie nie zatrzymuje promieni podczerwonych, co jest faktem niewytłumaczalnym, gdyż kolor różowy nie przepuszcza promieni podczerwonych. Podkreślili, że kolorystyki Wizerunku nie można było jej osiągnąć przy użyciu żadnych technik malarskich. Ma ona cechy ubarwienia występujące tylko w przyrodzie u ptaków lub owadów. Badania podczerwienią potwierdziły także, że pod Wizerunkiem nie ma śladów szkicowania i zagruntowania płótna, co jest konieczne do malowania na płótnie, a obraz nie jest pokryty werniksem.
Jest jeszcze jeden niewytłumaczalny fakt: trzewik Matki Bożej ukazujący się na tle księżyca nie ma żadnego koloru, jest to czyste płótno tilmy.

Oczy Matki Bożej
W 1928 roku Manuel Ramos fotografując Wizerunek po raz pierwszy wykonał zdjęcie dobrej jakości. Rok później, w 1929 roku pewien okulista oglądał zdjęcie pod lupą i po dokładnym przyjrzeniu się powiększonym źrenicom, zobaczył w oczach Maryi odbicie postaci człowieka z brodą. Odkrycie to potwierdził w 1951 roku fotograf Jose Carlos Salinas Chavez.
Wtedy też arcybiskup Meksyku Luis Maria Martinez powołał specjalną komisję naukowców. Jej celem było zbadanie tego zjawiska. W 1955 roku komisja opublikowała dokument stwierdzający, że oczy Maryi są żywe. W źrenicach oczu Matki Bożej można zauważyć postać mężczyzny, którym jest najprawdopodobniej Indianin Juan Diego, gdyż jego twarz na portrecie z czasów objawień jest bardzo podobna do twarzy odbitej w prawym oku Maryi.
Raport komisji zapoczątkował wiele szczegółowych badań oczu Matki Bożej. Badania te zostały przeprowadzone w drugiej połowie lat 50., a także w latach 60., 70. i 80. XX wieku. W 1956 roku dwóch okulistów: dr Toroell-Buen i dr Torij Lavoignet przeprowadzili badania posługując się wziernikiem do oka, tzw. oftalmoskopem. Obaj oświadczyli, że na rogówce obu oczu widać postać człowieka, dodając, że odkształcenie i umiejscowienie optycznego obrazu są identyczne z tym, jakie wytwarza się w ludzkim oku. Skierowali światło oftalmoskopu na źrenicę oka Matki Bożej i zauważyli ten sam efekt jaki dokonuje się w żywym oku: źrenica świeci się rozproszonym światłem, dając wrażenie wklęsłej rzeźby. Wspomniany efekt tzw. refleksu nie jest możliwy na płaskiej i nieprzeźroczystej powierzchni zwykłego obrazu. W wyniku kolejnych badań i ekspertyz wykonywanych na przestrzeni kilkudziesięciu lat naukowcy nie tylko potwierdzali ten raport, że oczy Maryi na Wizerunku mają wszystkie cechy oka ludzkiego, ale także odkrywali nowe postacie widoczne w oczach Maryi.

Ostatecznie, w 1979 roku po raz pierwszy do badania Wizerunku zastosowano technikę cyfrową. 2500-krotnie powiększono fragmenty tęczówki i źrenicy — pozwoliło to rozpoznać w źrenicach Matki Bożej scenę spotkania Juana Diego z biskupem, kiedy to na tilmie Indianina powstało cudowne odbicie wizerunku Maryi. Naukowcy stwierdzili, że widać grupę 13 osób, a więc:
— Juana Diego rozkładającego tilmę,
— biskupa Zumarragę przyglądającego się obrazowi,
— służącego biskupa — Azteka siedzącego ze skrzyżowanymi nogami,
— Hiszpana — jednego z pracowników biskupa,
— tłumacza biskupa Zumarragi,
— czarnoskórą dziewczynę (historycy podają, że biskup miał służącą z Afryki, której razem z rodziną ofiarował wolność);
— grupę siedmiu osób, członków rodziny indiańskiej, w której skład wchodzą: matka niosąca dziecko na plecach, ojciec, dwoje małych dzieci oraz dziadek i babcia.

Odbicie tego obrazu tak w oczach Maryi jest tak precyzyjne, że widać np. łzy wzruszenia na twarzy Indianina z orlim nosem, kolczyki czy sznurowadła indiańskich sandałów; jeden z obecnych tam jest łysy, ale ma białą brodę.

Gwiazdy na płaszczu Matki Bożej
Astronomowie stwierdzili, że gwiazdy widniejące na płaszczu Matki Bożej z Guadalupe są ułożone tak, jak wyglądało niebo nad miastem Meksyk podczas zimowego przesilenia w dniu 12 grudnia 1531 roku o godz. 10:40, a więc wtedy, gdy Juan Diego po raz pierwszy rozwijał tilmę przed biskupem Zumarraga.
Układ gwiazd jest przedstawiony z pozycji heliocentrycznej, czyli jakby obserwator znajdował na Słońcu. Wielka Północna Korona umieszczona jest na skroniach Maryi (dlatego jest niewidoczna na wizerunku), gwiazdozbiór Panny spoczywa na Jej Niepokalanym Sercu, Bliźnięta (Kastor i Pollux) na Jej kolanach, Orion na postaci anioła, a gwiazdozbiór Lwa usytuowany jest na Jej łonie. Maryja jest więc Królową, Panną o Niepokalanym Sercu, z dwoma równymi sobie dziećmi — narodami umieszczonymi na Jej kolanach — Mexikami i Hiszpanami. Jezus (zwany w Biblii Lwem z pokolenia Judy) to Dzieciątko w Jej łonie, które niebawem przyjdzie na świat.

Mapa i wulkany
Jeśli ułoży się Wizerunek na mapie Meksyku w skali 1:1 000 000, to odległości pomiędzy poszczególnymi gwiazdami dokładnie odpowiadają terenom u podnóża gór.
Dziewięć kwiatów-hieroglifów na płaszczu Maryi przedstawia dziewięć wulkanów Meksyku. Punktem odniesienia jest miejsce objawienia, wzgórze Tepeyac, oznaczone na tilmie jako „kwiat słońca”.

Wizerunek niezniszczalny
Jak wspomniano wcześniej, Wizerunek w niezwykły sposób przetrwał blisko 500 lat, choć w sposób naturalny tilma powinna ulec rozkładowi po ok. 10 latach.
Były jeszcze inne wydarzenia, które świadczą o cudownym przetrwaniu. W 1795 roku, osoba, która miała wyczyścić ramę Wizerunku, przypadkowo wylała kwas azotowy na lewą stronę tilmy. W normalnych warunkach żadne włókno organiczne nie przetrwałoby takiego wypadku. Tutaj jednak materiał nie uległ uszkodzeniu. Widoczna jest tylko lekka plama wewnętrznej stronie Wizerunku.
Na początku lat 20. XX wieku, podczas krwawych prześladowań Kościoła przez masonerię ateiści chcieli zniszczyć Wizerunek. Urzędnik prywatnego sekretariatu prezydenta Luciano Perez Carpio wraz z żołnierzami w cywilnych strojach umieścił silną bombę zegarową w wazonie na kwiaty tuż przy Wizerunku. 14 listopada 1921 roku o godz. 10:30 w czasie odprawiania pontyfikalnej Mszy św. w bazylice Matki Bożej z Guadalupe wybuchła bomba. Potężny wybuch można było usłyszeć z odległości 1 kilometra. Wybuch zniszczył posadzkę w bazylice, marmurowy ołtarz i witraże w oknach. Pod wpływem uderzenia świeczniki na ołtarzu oraz krucyfiks z brązu zostały mocno wygięte. Nikt nie zginął, kilka osób odniosło lekkie rany.

Cudowny wizerunek Matki Bożej z Guadalupe przetrwał bez najmniejszego uszczerbku.

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji