Zwiastowanie (cz. II)

Tymczasem Archanioł Gabriel, przebrawszy jeszcze pokorniejszą i błagalniejszą postawę, wyczekiwał Jej przyzwolenia na stanie się Matką Syna Bożego, po które to przyzwolenie przysłał go Bóg Ojciec. Lecz gdy domagał się odpowiedzi, Przenajświętsza Panna zanim ją dać miała, chce pierwej dowiedzieć się, czy to, co według słów Anioła Pan Bóg postanowił z Nią uczynić, czy szczęście stania się Rodzicielką Boga Zbawiciela, nie sprzeciwi się Jej ślubowi dozgonnego dziewictwa. Powiada tedy do Anioła: „Jakże być to może, żebym Ja miała według słów Twoich począć w żywocie moim i porodzić Syna, kiedy zaprzysięgłam Bogu mojemu dozgonne dziewictwo, i, jak Ci to wiadomo, wraz z zaślubionym ze mną małżonkiem postanowiliśmy czystość na zawsze zachować. Więc jakżeż się to stanie, kiedy męża nie znam?”. A Anioł odpowiadając rzekł Jej: „ Dziewico przenajświętsza i Pani moja, bądź o to najzupełniej spokojną. Bóg najwyższy, który Ci natchnął ślub dozgonnego dziewictwa, i który tę ofiarę najmilej od Ciebie przyjął, uczyni Cię Matką pozostawiając w nienaruszonym dziewictwie. Oto trzecia Osoba Trójcy Przenajświętszej Bóg Duch Święty zstąpi na Cię, i moc Najwyższego ocieni Cię, i poczniesz jedynie za sprawą Jego. Przeto ten, który się z Ciebie narodzi, będzie Świętym nad Świętymi, gdyż będzie... Synem Bożym. Żeby Cię zaś lepiej przekonać o niezawodności słów moich zapowiadających cud tak wielki, oznajmiam Ci i inny cud, jaki spodobało się Bogu już uczynić, abyś i przez to wiedziała, że Bogu wszystko jest możliwym. Oto Elżbieta krewna Twoja, i ona poczęła Syna, chociaż w starości swej bardzo jest posunięta, gdyż ma lat blisko osiemdziesiąt. I ten miesiąc już szóstym jest brzemienności tej którą wszyscy poczytując za niemogącą wydać potomstwa, zowią niepłodną. Bo u Boga nie będzie żadne słowo niepodobne. Stwórca najwyższy mocen jest wszystko wykonać, cokolwiek zapowiada, więc i w Tobie o! Przeczysta Dziewico spełni się to, co Ci w imieniu Boga od niego przysłany zapowiedziałem, jeśli dasz Swoje przyzwolenie na stanie się Matką Zbawiciela świata. Od Ciebie tedy, o! Pani moja, zależy już teraz zbawienie rodu ludzkiego, wykupienie go z niewoli szatańskiej, w której od tylu wieków jęczy; otworzenie ludziom zamkniętego przed nimi od grzechu pierwszych ich rodziców nieba; zapełnienie przez dusze wybrane miejsc opróżnionych w raju przez naszych nieszczęsnych braci, za ich bunt przeciw Bogu do piekieł wtrąconych. I na koniec od Ciebie, od Twego przyzwolenia na przyjęcie za sprawą Ducha Świętego do Twego dziewiczego łona drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej Syna Bożego, zależy przysporzenie tak wielkiej chwały Boga, jaka tylko największa na zewnątrz być może. Wtedy bowiem Syn Twój będąc człowiekiem a razem z Bogiem, oddawałby Bogu zupełnie godną Mu chwałę, bo oddawaną przez równego Mu Boga. Rzeknij więc tylko słowo przyzwolenia Twego, o! Przenajświętsza Dziewico, a miliony milionów dusz bawisz, niebo rozweselisz, Boga w najwyższym stopniu zadowolisz: gdyż po to On mnie do Ciebie przysłał, i czeka na Twoją odpowiedź”.

A na to Maryja, uspokojona o ślub Swojego dziewictwa, widząc już wyraźnie jaką jest co do Niej wola Boża, pojmując, że spełnić się tu ma wielka tajemnica odkupienia rodu ludzkiego, dokonać sprawa największego miłosierdzia Boskiego nad człowiekiem, a co do Niej że Samej troszcząc się jedynie o to, by jak zawsze tak i wtedy spełniła wolę Bożą — Maryja uklękła, i w największym skupieniu ducha, całkiem zatopiona w Bogu i z Nim zjednoczona aktem najdoskonalszej miłości, rzekła: „Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego, które mi oznajmiło, jaka jest względem mnie wola Boga i Pana Mojego”. I w chwili gdy to wymówiła, Bóg Duch Święty ogarnął Ją całkowicie i na wskroś przejął, jak ogień wrzucone w niego palne jakie ciało, jak słońce, które przenika jasny kryształ wystawiony na jego promienie — i Bóg Ojciec zesłał Syna Swego jednorodzonego, Bogu Mu równego, który w łonie Przenajświętszej Panny przyjął na siebie człowieczeństwo z duszą i ciałem ludzkim. Bóg Duch Święty ukształtował, z cząstek najczystszych krwi Przenajświętszej Panny ciało ludzkie najdoskonalsze i najpiękniejsze jakie tylko być może, po czym Bóg Ojciec stworzywszy do tego ciała duszę najdoskonalszą i najświętszą, i jedno i drugie połączył współistotnie z Bóstwem Boga Syna, to jest ze Słowem odwiecznym, i tak Słowo ciałem się stało, i zamieszkało między nami: Maryja poczęła w łonie Swoim Boga, nie przestając być niepokalaną dziewicą.

I jakże to uroczysta, jak na wieki pamiętna, jak błogosławiona i szczęśliwa była chwila, kiedy oto Bóg najwyższy, dla odkupienia człowieka, raczył, stając się Sam człowiekiem, wstąpić w dziewicze łono Przenajświętszej Panny! Święty Bonawentura rozmyślając nad tym, tak się wyraża: „Była to, pisze on, uroczystość, jakiej jeszcze nigdy nie było i na wieki nie będzie. Była to uroczystość Boga Ojca, który wyprawiał wesele Syna Swego, poślubiającego naturę ludzką przez stanie się człowiekiem. Była to przy tym i uroczystość Syna Bożego, gdyż był to dzień Jego narodzenia się w łonie Matki, z której miał się później narodzić światu. Była to wreszcie i uroczystość Boga Ducha Świętego, za którego jedynie sprawą tajemnica Wcielenia odbyła się, a przy której dał On najwyższy dowód Swojej miłości ku ludziom. Lecz była to także i uroczystość naszej przenajchwalebniejszej Pani Maryi Dziewicy, która przez Boga Ojca za Córkę, przez Syna Bożego za Matkę, przez Ducha Świętego za Oblubienicę wybraną i przybraną została. Była to uroczystość i całego dworu niebieskiego, gdyż rozpoczynała się już wtedy jego naprawa. Lecz była to tym bardziej uroczystość całego rodu ludzkiego, którego odkupienie brało w owej chwili początek, i którego natura przybrana przez Syna Bożego poczynała być ubóstwioną. Wtedy to bowiem Syn Boży od wierzchu nieba wychodząc, rozweselił się jako Olbrzym do bieżenia w drogę; zamknął się w łonie przeczystej Dziewicy, stał się jednym z nas, bratem naszym, i zaczął razem z nami po tym świecie pielgrzymować. Wtedy z nieba zstąpiła prawdziwa światłość, dla rozpędzenia ciemności nas otaczających. Wtedy chleb żywy, który światu życie daje, w ciele dziewiczego łona wyrasta. Wtedy Słowo ciałem się stało, aby zamieszkało między nami. Wtedy wołania i pragnienia Patriarchów i Proroków wysłuchanymi i spełnionymi zostały. Tęsknili bowiem oni za Zbawicielem pragnieniami niewymownymi, wołając: „Ześlij Panie Baranka panującego na ziemię”. I znowu: „Spuśćcie rosę niebiosa z wierzchu, a obłoki niech spuszczą z deszczem Sprawiedliwego”. I także: „Obyś przedarł niebiosa i zstąpił”. Albo-li też: „Panie, nakłoń niebiosa Twoje, a zstąp”. I na koniec: „Panie okaż nam oblicze Twoje”, i tym podobnie, jak tego pełnym jest Pismo Boże, do wodząc przez to z jakim niezmiernym upragnieniem wyglądali Patriarchowie i Prorocy i świat cały przyjścia Zbawiciela na ziemię, a co właśnie w onej chwili się spełniło. Chwila też ta kiedy Maryja wymawiała te słowa: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa Twego”, była początkiem i jakby podwaliną wszystkich uroczystości Kościoła katolickiego, i źródłem, z którego spłynęły na nas najwyższe dobra. Do owej bowiem chwili, Pan Bóg zagniewany był na cały rodzaj ludzki, za przestępstwo pierwszych naszych rodziców. Lecz odtąd, widząc Syna Swego stającego się człowiekiem, słuszny gniew Swój powstrzymał, i potoki łaski Swoich począł zlewać na ludzi, zlewa je dotąd, i do końca świata zlewać nie przestanie.

Otóż jest, co zawdzięczamy Przenajświętszej Pannie, oto jak niewymownej ceny skarby nabyła Ona dla nas, przyzwoleniem Swoim na to, aby Syn Boży stał się człowiekiem w Jej dziewiczym łonie. Stąd też święty Alfons Ligouri powiada, że tą pokorną odpowiedzią: „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według słowa Twego”, Maryja większe położyła zasługi od zasług, jakie przez wszelkie możliwe z ich strony dobre czyny mogli nabyć wszyscy inni święci, jacy byli i będą. I dalej tenże Święty tak pisze, unosząc się nad tą odpowiedzią Przenajświętszej Panny: „O! Odpowiedzi przecudna! Pokorniejsza, roztropniejsza, aniżeliby cokolwiek innego wynaleźć mogła mądrość wszystkich ludzi i aniołów razem wziętych, chociażby przez miliony lat nad daniem takowej zastanawiali się. O! Odpowiedzi potężna, radością napełniająca niebo, a ziemi przynosząca niezmierny ocena łask i dobrodziejstw. O! Odpowiedzi, która zaledwie wyszła z pokornego serca Maryi, przyciąga z łona Ojca przedwiecznego Jego Syna jednorodzonego do łona Dziewicy przeczystej! Wnet bowiem gdy słowa te, „niech Mi się stanie według słowa Twego”, wyrzeczonymi zostały, Syn Boży stał się Synem Maryi: A słowo stało się ciałem. Jakiejże to więc potęgi, jakiej mocy było to: niech się stanie! Jak dobroczynne i jak skuteczne i nad wszelkie inne „niech się stanie” podziwu, czci i uwielbienia godne! Przez inne „niech się stanie”, Pan Bóg stworzył światło, niebo, ziemię, lecz przez to „niech się stanie”, przez Maryję wyrzeczone, stała się rzecz bez porównania większa i cudowniejsza, gdyż Bóg najwyższy stał się podobnym nam człowiekiem”.

Żywot Matki Bożej, przez o. Prokopa Kapucyna, Wilno 1906

Nabożeństwo pierwszych sobót

czytaj dalej

Uroczystości i święta

czytaj dalej

Copyright 2012–2017 Serwis Rycerstwa Niepokalanej Tradycyjnej Obserwancji